Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego – analiza problemu

loan-application-1240982

W ocenie prawników kancelarii MKP postanowienia umowy kredytu w zakresie ubezpieczenia niskiego wkładu własnego stanowią niedozwolone postanowienia umowne, ponieważ naruszają one dobre obyczaje i zasady uczciwego kontraktowania. Jak wskazuje się w orzecznictwie za niezgodne z dobrymi obyczajami należy uznać postanowienia zmierzające do naruszenia równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładające uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy (por. wyr. SN z dnia 13 lipca 200 r., I CK 832,04, Pr. Ban. 2006, nr 3, s. 8). W doktrynie podnosi się również, że postanowienia niezgodne z dobrymi obyczajami godzą w równowagę pozycji prawnej obu stron stosunku obligacyjnego (por. System Prawa Prywatnego, Tom V – Prawo Zobowiązań – część ogólna, pod red. B. Kordasiewicza, 2009, str. 662-663). W naszej ocenie mechanizm działania ubezpieczenia niskiego wkładu prowadzi w istocie do nierównego ukształtowania pozycji stron stosunku prawnego. Konstrukcja umowy ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, w której konsument nie jest stroną umowy ubezpieczenia oraz, z której nie odnosi on żadnych korzyści prowadzi w efekcie do przerzucenia na klientów ryzyka prowadzenia działalności przez bank. Interes banku jest przede wszystkim zabezpieczony ustanowioną na nieruchomości kredytobiorcy hipoteką. Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego stanowi jedynie dodatkowe zabezpieczenie z tytułu ryzyka niespłacenia kwoty stanowiącej różnicę pomiędzy wartością nieruchomości w chwili udzielenia kredytu a wymaganym, w tej dacie, przez bank wkładem własnym.  W takiej sytuacji dochodzi do rażącego naruszenia interesów konsumentów poprzez obciążenie ich nieuzasadnionymi kosztami związanymi z kontynuacją ubezpieczenia. Bank nakłada bowiem na kredytobiorcę znaczącą opłatę, która jest zastrzeżona na rzecz banku bez jakiegokolwiek ekwiwalentu na rzecz klienta. Ochrona ubezpieczeniowa powinna polegać na tym, że w zmian za opłacenie składki kredytobiorca uzyska częściową spłatę kredytu od ubezpieczyciela w przypadku zaistnienia zdarzenia ubezpieczeniowego. Natomiast na gruncie ubezpieczenia niskiego wkładu własnego kredytobiorca nie otrzymuje nic w zmian za opłacanie składki ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. W konstrukcji umowy ubezpieczenia niskiego wkładu własnego bank otrzymuje od ubezpieczyciela odszkodowanie w razie zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego, ubezpieczyciel otrzymuje natomiast prawo regresu wobec kredytobiorcy w wypadku wypłaty odszkodowania. W konsekwencji pomimo, iż ciężar opłacania składek ubezpieczenia niskiego wkładu własnego spoczywa wyłącznie na kredytobiorcy jest on również obowiązany do zwrotu na rzecz ubezpieczyciela kwoty odszkodowania wypłaconego bankowi. W efekcie bank pobierając składki z rachunku kredytorbiocy obciążył go odpowiedzialnością za realizację powziętych przez siebie zobowiązań.

 

Należy podnieść, że w wyroku Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia w Krawkowie z dnia 7 lipca 2015 r. potwierdzono, że konstrukcja umowy ubezpieczenia niskiego wkładu własnego stosowana przez bank jest niezgodna z prawem (zob. wyr. SR dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie z dnia 7 lipca 2015 r., sygn. akt IC 1305/14/S). Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie uznał, że stosowana przez bank konstrukcja umowy ubezpieczenia niskiego wkładu własnego prowadzi wręcz do kuriozalnej sytuacji, w której klient banku sam opłaca składkę z tytułu ubezpieczenia, pomimo iż na wypadek rozwiązania umowy ze względu na brak terminowej spłaty rat towarzystwo ubezpieczeń do niego skieruje roszczenie regresowe. Okoliczność, że opisana konstrukcja prowadzi do naruszenia interesów konsumentów została potwierdzona również w wyroku z dnia 15 czerwca 2015 r., w którym  Sąd Okręgowy we Wrocławiu uznał, że zasadniczo jedynym beneficjentem ubezpieczenia pozostawał bank – profesjonalista na rynku usług finansowych, który jako ubezpieczony dzięki zobowiązaniu powodów do uiszczania składek uzyskał daleko idące zabezpieczające płatność kredytu w razie problemów z ich wypłacalnością. Zważyć przy tym należy, że ustanowienie zabezpieczenia ubezpieczeniowego implikowało uzyskanie przez kredytorbiocę wyższego kredytu – a co za tym idzie równocześnie gwarantowało bankowi większy zysk związany z wyższą podstawą do obliczania rat kredytowych i odsetek uzyskiwanych przez instytucję finansową z tytułu spłaty wyższego kapitału. Bank będąc profesjonalistą wykonującym działalność gospodarczą i prowadzącym przedsiębiorstwo zorientowane na osiąganie zysku z tytułu umowy kredytu uzyskuje tenże zysk w postaci opłat przygotowawczych, prowizji a głównym jego źródłem pozostają odsetki od spłacanego, pożyczonego kapitału. Odsetki stanowią wynagrodzenie banku z tytułu użyczenia pieniędzy jak i stanowią kompensatę ewentualnych niepowodzeń innych kredytów (których zaspokojenie z zabezpieczenia nie pokryło salda zadłużenia). W ocenie Sądu Okręgowego: „obciążanie dodatkowymi opłatami zmniejszającymi ryzyko prowadzonej przez bank działalności gospodarczej rażąco naruszała interesy konsumentów – powodów. Nie bez znaczenia pozostaje także, że wysokość rat ubezpieczenia pozostawała stosunkowo wysoka, a tym samym obciążenie powodów pozostawało znaczące, nadto uwzględniając zawarcie z nimi przez stronę pozwaną umowy kredytu waloryzowanego obcą walutą (frankiem szwajcarskim) w chwili kontraktowania nie sposób było ustalić jak długo zabezpieczenie będzie trwać, tj. kiedy wartość kredytu pozostałego do spłaty osiągnie pułap w którym wedle umowy wystarczającym będą poczynione przy kontraktowaniu pozostałe zabezpieczenia. Okoliczności powyższe wskazują, że poprzez zawarcie umowy zawierającej omawiane postanowienie doszło do przerzucenie ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną przez stronę pozwaną zawodowo działalnością bankową na powodów – konsumentów.” (wyr. SO we Wrocławiu z dnia 15 czerwca 2015 r., sygn. akt II Ca 436/15).  Problematyka ubezpieczenia niskiego wkładu własnego była również przedmiotem rozstrzygnięć wydawanych przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie, który uznał postanowienia umowy kredytu w zakresie ubezpieczenia niskiego wkładu własnego za niedozwolone postanowienia umowne min. z uwagi na opisaną powyżej konstrukcję umowy ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (por. wyr. SR dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie z dnia 15 stycznia 2015 r., sygn. akt I C 2273/14, wyr. SR dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie z dnia 17 grudnia 2014 r., sygn. akt VI C 1098/14).

 

Dodatkowo należy podnieść, że opłata pobierana przez bank z tytułu refinansowania kosztów ubezpieczenia nie jest zazwyczaj w całości wpłacana na rzecz zakładu ubezpieczeń. W konsekwencji bank wykorzystał konieczność uzyskania dodatkowego zabezpieczenia dla pomnożenia swoich zysków. Zgodnie z jednym z analizowanych przez naszą kancelarie postanowień umowy kredytowej  w zakresie ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, kredytobiorca jest zobowiązany do zwrotu bankowi kosztów ubezpieczenia w określonej w tym punkcie wysokości. Analizowane postanowienie umowy kredytowej jest niejednoznaczne. Nie wiadomo bowiem czy kosnument jest zobowiązana do  refinansowania jedynie poniesionych przez bank kosztów, czy też zobligowana do uiszczenia opłaty za jakąś usługę świadczoną przez bank w związku z obsługa ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Wobec tego niniejszej postanowienie umowne stosownie do przepisu art. 385 § 2 k.c., winny być interpretowane z korzyścią dla konsumenta, jako regulujące możliwość pobierania od powoda opłaty w wysokości faktycznie poniesionych przez bank kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Jeżeli zatem postanowienia umowne dotyczące kosztów refinansowania ubezpieczenia są oderwane od rzeczywistych kosztów ponoszonych z tego tytułu przez bank, to takie zastrzeżenie w sposób ewidentny jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i godzi w interesy strony powodowej (wyr. SR dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie z dnia 7 lipca 2015 r., sygn. akt IC 1305/14/S).

 

Istotne jest, że postanowienia umowy kredytowej w zakresie ubezpieczenia niskiego wkładu własnego nie określają świadczenia głównego – co implikuje możliwość ich oceny pod kątem abuzywności. Ustanowienia dodatkowego zabezpieczenia spłaty kredytu w postaci umowy ubezpieczenia niskiego wkładu własnego nie można uznać za świadczenie główne stron, które powinno być interpretowane wąsko i dotyczy ono co do zasady jedynie elementów istotnych umowy. Pojęcia świadczenia głównego nie można rozszerzać na inne świadczenia stron, w szczególności na świadczenia o charakterze ubocznym. Zabezpieczenie z natury rzeczy ma jedynie charakter akcesoryjny i nie jest świadczeniem niezbędnym w sensie cywilnoprawnym (konstytutywnym) przy ustalaniu treści umowy (wyr. SO we Wrocławiu z dnia 15 czerwca 2015 r., sygn. akt II Ca 436/15).

 

Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że stosowane przez bank postanowienia umowy kredytowej w zakresie ubezpieczenia niskiego wkładu własnego mają charakter abuzywny w rozumieniu art. 385 1 k.c. i z mocy tegoż przepisu nie wiążą kredytobiorców. W konsekwencji należy uznać, że konsument nigdy nie był zobowiązany do opłacania składek ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, natomiast kwoty pobrane przez bank zgodnie załączonymi do pozwu potwierdzeniami przelewu zostały pobrane bez podstawy prawnej i stosownie do art. 410 § 2 k.c. stanowiły świadczenie nienależne. W tej sytuacji na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c., kwota składki ubezpieczenia niskiego wkładu własnego podlega zwrotowi.

 

adw. Tomasz Majkowycz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress