Jak zostać sprytnym inwestorem

25,00 35,00  z VAT

Książka jest skierowana zarówno do osób, które chciałyby dopiero rozpocząć swoją przygodę z inwestycjami, jak i do doświadczonych inwestorów. Publikacja zawiera uniwersalne wskazówki związane z dokonywaniem wyboru sposobu inwestowania.

Znajdziemy w niej informacje, na co zwracać uwagę przy wyborze funduszy inwestycyjnych, podczas inwestycji na giełdzie i rynku FOREX, wyborze brokera czy przy zakupie metali szlachetnych.

Książka jest pełna anegdot wynikających z doświadczenia autora w pracy adwokata, w których wskazano, w jaki sposób przedstawiciele banków czy firm inwestycyjnych oszukują swoich klientów. Dzięki temu czytelnicy będą mogli uniknąć błędów popełnionych przez innych.

  • Autor: Tomasz Majkowycz
  • Data wydania: 2020 r.
  • Strony: 77
  • ISBN: 978-83-958930-0-1

Oferujemy Państwu zakup książki w dwóch formach: książka w wersji papierowej oraz E-book. 

Przed zakupem prosimy zapoznać się z naszym regulaminem.

Produktów na stanie: 100 sztuk

Wyczyść
SKU: brak Kategoria:

Opis

O AUTORZE

Tomasz Majkowycz

Przedsiębiorca, inwestor i adwokat 

Specjalizuje się w prawie gospodarczym i prawie finansowym. Posiada bogate doświadczenie w reprezentowaniu klientów w sporach z instytucjami finansowymi, w tym z bankami, firmami inwestycyjnymi i towarzystwami ubezpieczeń.

Jako pierwszy w Polsce unieważnił umowe ubezpieczenia powiązaną z funduszem kapitałowym, dzięki czemu reprezentowani prez niego inwestorzy odzyskali cały swój kapitał zainwestowany w fundusze, pomimo znacznych strat.

Aktualnie zajmuje się głownie sprawami kredytów frankowych i reprezentowaniem klientów przed brokerami FOREX.

SPIS TREŚCI

1.SPRYTNY INWESTOR
2. CZTERY ZASADY SPRYTNEGO INWESTORA
3. FOREX/CFD
4. FUNDUSZE INWESTYCYJNE
5. OBLIGACJE
6. ZŁOTO i SREBRO
7. KRYPTOWALUTY
8. LOKATY STRUKTURYZOWANE
9. GIEŁDA

 

POZNAJ WSTĘP KSIĄŻKI

Sprytny inwestor to osoba, która nie traci pieniędzy. Wbrew pozorom nie jest to wcale łatwa sztuka. Świadczy o tym chociażby fakt, że nawet największe i najbardziej renomowane na świecie fundusze inwestycyjne bardzo często mają w swojej polityce inwestycyjnej wpisaną jedynie ochronę kapitału i zapobieganie jego deprecjacji.

Żyjemy w czasach ujemnych realnych stóp procentowych spowodowanych wysoką inflacją i niskim oprocentowaniem depozytów bankowych. W konsekwencji trzymając oszczędności w banku nawet na 1%, przy inflacji na poziomie 4% nasz kapitał traci na wartości 3% procent w skali roku, dlatego inwestorzy i oszczędzający szukają alternatywy dla depozytów bankowych. Możliwości jest wiele: obligacje, fundusze inwestycyjne, produkty strukturyzowane i wiele innych. Należy jednak pamiętać, że wszystkie te formy inwestowania są tworzone przez ludzi, których celem nie jest to, aby powiększały one kapitał inwestorów, lecz przynosiły zyski instytucjom finansowym. Produkty inwestycyjne są tworzone i sprzedawane przede wszystkim po to, aby umożliwić zarabianie ludziom, którzy je tworzą i sprzedają.

Większość klientów instytucji finansowych nie zdaje sobie sprawy, jak duże są zarobki w branży finansowej oraz jakie prowizje pośrednicy pobierają za sprzedaż produktów finansowych. W Polsce w latach 2008–2012 banki i firmy pośrednictwa finansowego na potęgę sprzedawały konsumentom fundusze kapitałowe połączone z ubezpieczeniem na życie, czyli tzw. polisolokaty. Tajemnicą poliszynela było to, co wyszło na jaw po wielu latach w trakcie procesów sądowych. Dystrybutorzy tych produktów inkasowali nawet 20% wpłaconej przez klienta kwoty. Aby klient odzyskał wpłacony kapitał, nie mówiąc już o jakiejkolwiek nadwyżce tej kwoty, jego fundusz musiał wygenerować dodatkowe 20%. Informacja szokująca! Ale to nie koniec żerowania na kliencie. Oprócz dystrybutora, którym był bank lub pośrednik finansowy, musiało również zarobić towarzystwo ubezpieczeń, które takie fundusze tworzyło. Ono też pobierało 20% od wpłaconej kwoty, co oznacza, że klient już na początku swojej inwestycyjnej drogi był stratny aż 40%!

Należy zadać pytanie, kto takie produkty inwestycyjne kupował? Ktoś może stwierdzić, że osoby, którym zabrakło wyobraźni, aby dokładnie sprawdzić, w co inwestują. Można się z tym stwierdzeniem zgodzić, przy czym jest to konsekwencja nie tylko braku jakiejkolwiek edukacji finansowej w Polsce, lecz także chciwości „wilków z Wall Street”, którzy sprzedawali 15-letnie programy inwestycyjne 75-letnim emerytom, wmawiając im, że mają oni gwarancję zysku i „generalnie to wspaniała inwestycja”.

Przykłady te nie oznaczają oczywiście, że wszystkie produkty inwestycyjne są złe, pokazują jednak, że efektywność inwestycji bardzo często zależy nie tylko od tego, w jakiego rodzaju aktywa zamierzamy inwestować, ale także od szczegółowych rozwiązań poszczególnych produktów, takich jak opłaty czy zasady wyjścia z inwestycji.

Książka ta powstała na bazie mojej wieloletniej praktyki adwokackiej, po stoczeniu setek batalii sądowych z instytucjami finansowymi, gdzie reprezentowałem klientów, którzy czasami w sposób nierozważny, a czasami działając w zaufaniu do doradcy źle ulokowali swoje oszczędności. Na szczęście w prawie funkcjonuje pojęcie niedozwolonych postanowień umownych, dzięki czemu udało się pomóc wielu osobom odzyskać ich pieniądze. Czy warto jednak narażać się na takie nieprzyjemności? Niestety większość konsumentów żyje w przekonaniu, że państwo zadba o nich, bo przecież mamy Komisję Nadzoru Finansowego, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, sądy i nic złego się nie może przytrafić. Jednak tak nie jest. Dlatego też, Drogi Czytelniku, abyś był sprytny i uczył się na cudzych błędach, daję Ci do ręki tę książkę.

PATRONAT

Dodatkowe informacje

Waga brak
Rodzaj książki

Wersja papierowa, Wersja e-book

Możesz lubić także…

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress